Samochody

Moim największym zainteresowaniem była motoryzacja, przede wszystkim ciężarówki i oczywiście kierowanie tymi potężnymi maszynami. Pamiętam, że gdy zdałem prawo jazdy na samochody osobowe (wtedy można było od 17 lat) wujo pożyczył mi samochodu i gdzieś jechałem… Sam za kierownicą, a w tle wielki świat, szum powietrza i muzyka wtedy już  wiedziałem że właśnie to w życiu będę robił – będę kierowcą. Jak ja już wtedy o tym marzyłem J Kiedy tata pracował w firmie przewozowej jeździł różnymi ciężarówkami: Volvo , Scania ,Iveco zawsze dawał mi się przejechał. To właśnie On dał mi poczuć  smak kierowania J Pokazał mi swój raj, który też stał się moim rajem. Mogłem się przejechać, mogłem się cofnąć do punktu rozładunku. Potężna maszyna z ładunkiem np. 20 ton to jest moc, a zarazem jaki komfort jazdy –  jak osobówką tylko taką trochę większą ;) Była to super sprawa , niezapomniane chwile. Do dziś mimo iż sam nie mogę jeździć zainteresowanie ciężarówkami jest we mnie wciąż żywe. Mam kolegów, którzy jeżdżą tirami po całej Europie i opowiadają jak się jeździ po zupełnie innych drogach. Mówią o  mocy ciężarówki, o  wszystkich z nią związanych ciekawostkach. Powiem Wam, że nie raz im zazdroszczę, że nie mogę tak jak oni przemierzać świata w swojej ciężarówce…  Bardzo mi tego brakuje, bo tak naprawdę nie zaznałem takiej prawdziwej jazdy. Poznałem tylko to uczucie, to pierwsze uczucie, ten dreszcz emocji – zupełnie jak przy pierwszym zauroczeniu. Bo ciężarówki to tak jakby moje zauroczenie;)  I chociaż wiem, że to trudna, odpowiedzialna praca, ciężki kawałek chleba – chciałbym, no kurde chciałbym… i już. A może kiedyś któryś z kumpli zabierze mnie ze sobą, i pomkniemy gdzieś przed siebie … ;)
Tutaj amerykańskie wozy ;)

This entry was posted in Zainteresowania. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz