{"id":1910,"date":"2015-04-20T09:47:22","date_gmt":"2015-04-20T07:47:22","guid":{"rendered":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/?p=1910"},"modified":"2015-04-21T10:37:57","modified_gmt":"2015-04-21T08:37:57","slug":"najtrudniejszy-okres-zycia-sepsa","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/?p=1910","title":{"rendered":"Najtrudniejszy okres  \u017cycia &#8211; \u201esepsa\u201d"},"content":{"rendered":"<p><strong><a href=\"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks.jpg\"><img decoding=\"async\" loading=\"lazy\" class=\"alignleft size-full wp-image-1915\" alt=\"indeks\" src=\"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks.jpg\" width=\"194\" height=\"259\" srcset=\"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks.jpg 194w, http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks-142x190.jpg 142w, http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks-60x80.jpg 60w\" sizes=\"(max-width: 194px) 100vw, 194px\" \/><\/a>Najtrudniejszy okres \u00a0\u017cycia &#8211; \u201esepsa\u201d<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Podczas pobytu w DPS kilkakrotnie przechodzi\u0142em zapalenie p\u0142uc i nawracaj\u0105ce si\u0119 infekcje dr\u00f3g moczowych. Wygl\u0105da\u0142o to tak: infekcja-antybiotyk, infekcja-antybiotyk \u2026 itd.<\/p>\n<p>M\u00f3j organizm faszerowany antybiotykami stawa\u0142 si\u0119 coraz s\u0142abszy i coraz mniej odporny, a\u017c\u00a0 przysz\u0142a chwila kiedy si\u0119 podda\u0142. Gor\u0105czka narasta\u0142a , mimo kolejnych antybiotyk\u00f3w i troskliwej opieki si\u00f3str nie by\u0142o najmniejszej poprawy. Kolejna wizyta lekarza domowego, kolejna zmiana antybiotyku na silniejszy, kolejny raz bez jakichkolwiek rezultat\u00f3w. Trwa\u0142o to ju\u017c jaki\u015b czas. To by\u0142a taka hu\u015btawka, zdawa\u0142o si\u0119 \u017ce s\u0105 momenty pozornej poprawy, potem zn\u00f3w pogorszenie, a\u017c do pami\u0119tnego dnia, kiedy to siostra Ania podawa\u0142a mi obiad. Le\u017ca\u0142em na podwy\u017cszonym \u0142\u00f3\u017cku i \u201eodlecia\u0142em\u201d. Kilkakrotnie mierzone ci\u015bnienie okaza\u0142o si\u0119 nieprawdopodobnie niskie, a puls prawie niewyczuwalny. Oznacza\u0142o to stan na tyle powa\u017cny, \u017ce natychmiast wezwano reanimacyjn\u0105 karetk\u0119 pogotowia ratunkowego i przewieziono mnie do szpitala w Kole.<\/p>\n<p>Zaraz przy moim \u0142\u00f3\u017cku\u00a0 pojawi\u0142a si\u0119 Mama, kt\u00f3r\u0105 siostry powiadomi\u0142y o pogarszaj\u0105cym si\u0119 stanie mojego zdrowia. Zlecono badanie krwi i moczu, aby przywr\u00f3ci\u0107 prawid\u0142owe kr\u0105\u017cenie i podnie\u015b\u0107\u00a0 ci\u015bnienie krwi zaordynowano podanie kilkunastu kropl\u00f3wek (a wystarczy\u0142oby mnie zdenerwowa\u0107). Po ca\u0142ym dniu pompowania p\u0142yn\u00f3w uda\u0142o si\u0119 uzyska\u0107 stan pewnej r\u00f3wnowagi kr\u0105\u017ceniowej. Lekarze sugeruj\u0105c si\u0119 nieco lepszymi wynikami i lekk\u0105 popraw\u0105 samopoczucia, daj\u0105 recepty, przedstawiaj\u0105 list\u0119 zalece\u0144 i wypisuj\u0105 do domu pomocy. Siostry zacz\u0119\u0142y podawa\u0107 mi zalecony antybiotyk (kolejny). Wszyscy \u017cyli\u015bmy nadziej\u0105 na popraw\u0119 mojego zdrowia, jednak wbrew oczekiwaniom by\u0142o coraz gorzej. Bardzo wysoka gor\u0105czka wycie\u0144cza\u0142a\u00a0 mnie przez kilka dni. Siostry robi\u0142y wszystko, by ul\u017cy\u0107 mi w cierpieniu, nie odst\u0119powa\u0142y\u00a0 mnie w dzie\u0144 i w nocy, cierpliwie zmienia\u0142y ch\u0142odz\u0105ce rozpalon\u0105 g\u0142ow\u0119 ok\u0142ady, mimo z\u0142ego stanu, czu\u0142em ich dobro\u0107 i szczer\u0105 trosk\u0119.<\/p>\n<p>Niestety stan si\u0119 pogarsza\u0142, bardzo niskie ci\u015bnienie krwi spowodowa\u0142o utrat\u0119 przytomno\u015bci. Lekarz pogotowia, kt\u00f3ry ju\u017c zna\u0142 m\u00f3j przypadek, nie analizuje sytuacji, tylko rutynowo podaje kropl\u00f3wk\u0119 zapewniaj\u0105c\u0105 stabilizacje kr\u0105\u017cenia i odje\u017cd\u017ca.<\/p>\n<p>Chwilowa poprawa przynosi powiew nadziei. Niestety na kr\u00f3tko, po po\u0142udniu m\u00f3j stan zn\u00f3w si\u0119 pogarsza, ci\u015bnienie jest tak niskie, \u017ce trudno je zbada\u0107. Siostry ponownie wzywaj\u0105 karetk\u0119 pogotowia, kt\u00f3re tym razem odmawia udzielenia pomocy, t\u0142umacz\u0105c \u017ce to normalny proces, \u017ce lekarstwo podane w kropl\u00f3wkach musi zadzia\u0142a\u0107, a na to potrzeby jest czas, natomiast ja i wszyscy z mojego otoczenia mieli\u015bmy wra\u017cenie, \u017ce tego czasu jest coraz mniej!<\/p>\n<p>W ko\u0144cu do akcji wkroczy\u0142a sama Pani Dyrektor, kt\u00f3ra kontaktuj\u0105c\u00a0 si\u0119 z stacj\u0105 pogotowia ratunkowego, kategorycznie za\u017c\u0105da\u0142a mojej hospitalizacji w celu dokonania koniecznych bada\u0144, postawienia diagnozy i wdro\u017cenia efektywnego leczenia.<\/p>\n<p>Pani Dyrektor, jestem Pani bardzo wdzi\u0119czny, dzi\u0119ki Pani stanowczo\u015bci, s\u0142u\u017cby medyczne potraktowa\u0142y mnie serio.<\/p>\n<p>Badania rozpocz\u0119to od analizy krwi, moczu, dalej USG brzucha, EKG i echo serca. Wst\u0119pna diagnoza wskazywa\u0142a na zapalenie osierdzia serca, kt\u00f3re by\u0142o powi\u0119kszone, a to mia\u0142o wp\u0142yw na ca\u0142y organizm, skutkuj\u0105c powi\u0119kszeniem wszystkich narz\u0105d\u00f3w wewn\u0119trznych. Ostatecznym potwierdzeniem lub wykluczeniem diagnozy wst\u0119pnej mia\u0142o by\u0107 badanie specjalistyczne wykonane w szpitalu w Koninie.<\/p>\n<p>Termin badania ustalono za trzy dni, a wi\u0119c trzeba by\u0142o prze\u017cy\u0107 kolejne trzy dni z wysoka gor\u0105czk\u0105, bardzo obola\u0142ym cia\u0142em i lawinowo pogarszaj\u0105c\u0105 si\u0119 psychik\u0105. W tym wszystkim towarzyszy\u0142a mi moja kochana Mama. Ka\u017cd\u0105 noc sp\u0119dza\u0142a przy mnie. Wspiera\u0142a mnie, cierpliwie zmienia\u0142a ch\u0142odz\u0105ce kompresy i pilnowa\u0142a, abym wypija\u0142 odpowiedni\u0105 ilo\u015b\u0107 p\u0142yn\u00f3w. Badanie by\u0142o przewidziane na godziny poranne, wi\u0119c Mama po ca\u0142ej nocy sp\u0119dzonej przy moim \u0142\u00f3\u017cku, po prostu nie mia\u0142a si\u0142y by przygotowa\u0107 mnie do wyjazdu i towarzyszy\u0107\u00a0 mi w czasie tej wyprawy. Kiedy m\u00f3j opiekun Piotrek zobaczy\u0142 Mam\u0119, poprosi\u0142 aby pojecha\u0142a do domu troszk\u0119 odpocz\u0105\u0107 i sam wszystkim si\u0119 zaj\u0105\u0142.<\/p>\n<p>Widz\u0105c jaki jestem pok\u0142uty , po pod\u0142\u0105czany do kropl\u00f3wek i pompy utrzymuj\u0105cej ci\u015bnienie, jak ka\u017cdy\u00a0 dotyk sprawia mi b\u00f3l, najdelikatniej jak m\u00f3g\u0142 umy\u0142 mnie ,ubra\u0142 i czekali\u015bmy na transport. Karetka pojawi\u0142a si\u0119 do\u015b\u0107 szybko i prze\u0142o\u017cono mnie na nosze. Piotrek dobrze zna\u0142 moje potrzeby w kwestii\u00a0 prawid\u0142owego u\u0142o\u017cenia cia\u0142a, wi\u0119c zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 na szczeg\u00f3\u0142y, aby zapewni\u0107 mi\u00a0 jak najlepsze warunki transportu.<\/p>\n<p>W czasie podr\u00f3\u017cy do Konina\u00a0 w ambulansie nad moim niestabilnym stanem zdrowia czuwa\u0142 lekarz. Nie musz\u0119 chyba m\u00f3wi\u0107 jakie by\u0142o moje zdziwienie, kiedy okaza\u0142o si\u0119, \u017ce lekarz nie wie, do kt\u00f3rego szpitala w Koninie trzeba mnie zawie\u017a\u0107. Tak wi\u0119c z gor\u0105czk\u0105, balansuj\u0105c na kraw\u0119dzi \u017cycia i \u015bmierci Mariusz \ud83d\ude09 zwiedzi\u0142 oba szpitale w Koninie.<\/p>\n<p>Frustracja si\u0119gn\u0119\u0142a zenitu, st\u0142amszona psychika da\u0142a o sobie zna\u0107 i dosta\u0142o si\u0119\u00a0 lekarzowi, jak mo\u017cna tak traktowa\u0107 cz\u0142owieka, a zw\u0142aszcza ci\u0119\u017cko chorego. Nie b\u0119d\u0119 cytowa\u0142, bo to zbyt \u201emocny\u201d tekst. Nawet gdybym by\u0142 zdrowy, nawet w stanie najwy\u017cszego wzburzenia,\u00a0 nigdy do nikogo nie o\u015bmieli\u0142 bym si\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 w taki spos\u00f3b, ale \u2026sta\u0142o si\u0119 \u2026 bo si\u0119\u00a0 nale\u017ca\u0142o.<\/p>\n<p>Wreszcie po rozlicznych przygodach, przyszed\u0142 czas na badanie, kt\u00f3re polega\u0142o na podpi\u0119ciu elektrod urz\u0105dzenia diagnostycznego do klatki piersiowej oraz wprowadzeniu przez prze\u0142yk sondy w okolice serca. Wynik badania wykluczy\u0142 podejrzewane wcze\u015bniej zapalenie osierdzia serca. Ucieszy\u0142em si\u0119, \u017ce serce jest w porz\u0105dku, ale zaraz wkrad\u0142 si\u0119 l\u0119k, co to jest? Co jest przyczyn\u0105 mojego z\u0142ego stanu zdrowia?<\/p>\n<p>Na odpowied\u017a nie trzeba by\u0142o d\u0142ugo czeka\u0107. Po powrocie na oddzia\u0142 do Ko\u0142a zapad\u0142a diagnoza \u2013 posocznica potocznie zwana \u201eseps\u0105\u201d ( zesp\u00f3\u0142 objaw\u00f3w spowodowanych gwa\u0142town\u0105 reakcj\u0105 organizmu na\u00a0<strong>zaka\u017cenie<\/strong>.) Wtedy o tej chorobie nic\u00a0 nie wiedzia\u0142em, ale szybko przekona\u0142em si\u0119, \u017ce moja sytuacja jest naprawd\u0119 bardzo powa\u017cna. Natychmiast zosta\u0142em umieszczony w izolatce znajduj\u0105cej si\u0119 na ko\u0144cu oddzia\u0142owego korytarza. Piel\u0119gniarki w specjalnych fartuchach z zachowaniem naj\u015bci\u015blejszych procedur wykluczaj\u0105cych swoje zaka\u017cenie, pod\u0142\u0105cza\u0142y mi kropl\u00f3wki pocieszaj\u0105c jednocze\u015bnie, \u017ce to jeszcze nie koniec \u015bwiata. Widz\u0105c to ca\u0142e zamieszanie, te przedsi\u0119wzi\u0119te \u00a0\u015brodki ostro\u017cno\u015bci, moj\u0105 izolacj\u0119, czu\u0142em si\u0119 jak tr\u0119dowaty.<br \/>\nPo po\u0142udniu przyjecha\u0142a Mama z moj\u0105 siostr\u0105 Renatk\u0105, lekarz wyt\u0142umaczy\u0142 im z jak\u0105 przypad\u0142o\u015bci\u0105 walczy m\u00f3j organizm. Konieczno\u015b\u0107\u00a0 izolacji, samotno\u015b\u0107 i bezradno\u015b\u0107 by\u0142y dla mnie przera\u017caj\u0105ce.<\/p>\n<p>Moja kochana Mama nie zgodzi\u0142a si\u0119 abym zosta\u0142 sam, postara\u0142a si\u0119 o specjalne pozwolenie aby czuwa\u0107 \u00a0przy mnie nieustannie w dzie\u0144 i w nocy!<\/p>\n<p>Aby uzyska\u0107 popraw\u0119 mojego\u00a0 zdrowia konieczny by\u0142 zastosowanie bardzo drogiego i trudno dost\u0119pnego antybiotyku, kt\u00f3ry zosta\u0142 sprowadzony z OIOM-u z Konina. Na sprowadzenie tego leku konieczna by\u0142a specjalna zgoda, kt\u00f3r\u0105 otrzyma\u0142em. Ju\u017c na drugi dzie\u0144 rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 walka o moje \u017cycie. Lekarz prowadz\u0105cy z medycznego punktu widzenia nie widzia\u0142 ju\u017c dla mnie ratunku, bo \u00a0m\u00f3j organizm by\u0142 ju\u017c bardzo s\u0142aby.<\/p>\n<p>Dni wlok\u0142y si\u0119 niemi\u0142osiernie. Trawi\u0142a mnie wysoka gor\u0105czka, wci\u0105\u017c nie by\u0142o oznak poprawy, za\u0142ama\u0142em si\u0119 psychicznie, przesta\u0142em walczy\u0107 o \u017cycie. Pierwszy raz od czasu wypadku podda\u0142em si\u0119. To by\u0142 najgorszy etap w moim \u017cyciu. Sta\u0142em si\u0119 na wszystko oboj\u0119tny, nie jad\u0142em, niewiele pi\u0142em, mia\u0142em do\u015b\u0107 b\u00f3lu, cierpienia i tej powalaj\u0105cej bezradno\u015bci. Zacz\u0105\u0142em prosi\u0107 Pana Boga aby mnie zabra\u0142 do siebie, chcia\u0142em umrze\u0107 aby skr\u00f3ci\u0107\u00a0 cierpienie moje, mojej Mamy, si\u00f3str, kt\u00f3re czuwa\u0142y nade mn\u0105. Pragn\u0105\u0142em wydosta\u0107 si\u0119 z tej sali, ju\u017c nie cierpie\u0107, mia\u0142em do\u015b\u0107 k\u0142ucia, do\u015b\u0107 wenflon\u00f3w , kt\u00f3re z powodu p\u0119kaj\u0105cych \u017cy\u0142 wk\u0142uwane by\u0142y wsz\u0119dzie gdzie si\u0119 da.<\/p>\n<p>W tym czasie nikt mnie nie zawi\u00f3d\u0142. Wspierali mnie Darek i Siostry z domu pomocy spo\u0142ecznej, Pani Jola, Ksi\u0105dz Kazimierz, opiekunowie, kuzynostwo i koledzy. Odwiedzali mnie na zmian\u0119, ale ja by\u0142em nieobecny, my\u015blami by\u0142em z Panem\u00a0 Bogiem prosz\u0105c, aby mnie zabra\u0142 z tego \u015bwiata do Siebie.<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3lnie dzi\u0119kuj\u0119 mojej niestrudzonej Kochanej Mamie i siostrze Magdzie, kt\u00f3ra b\u0119d\u0105c w II klasie technikum po lekcjach zmienia\u0142a si\u0119 z Mam\u0105, aby czuwa\u0107 przy mnie. Przez to Magda nagromadzi\u0142a zaleg\u0142o\u015bci w szkole i jej promocja stan\u0119\u0142a pod znakiem zapytania. Sprawne zmiany Mamy i Magdy w szpitalu \u00a0by\u0142y mo\u017cliwe dzi\u0119ki mojemu szwagrowi, kt\u00f3ry je przywozi\u0142 i odwozi\u0142 do domu, lub w przypadku Magdy, \u00a0po dy\u017curze nocnym prosto do szko\u0142y.<\/p>\n<p>To by\u0142a najtrudniejsza lekcja pokory, czas refleksji\u00a0 nad cen\u0105\u00a0 \u017cycia i znaczenia zdrowia, kt\u00f3re musi osi\u0105gn\u0105\u0107 pewn\u0105 norm\u0119, aby m\u00f3c funkcjonowa\u0107 i my\u015ble\u0107 racjonalnie.<\/p>\n<p>Prze\u0142om nast\u0105pi\u0142 po dw\u00f3ch tygodniach. Po czasie nieustannej walki ca\u0142ego oddzia\u0142u, na przek\u00f3r wcze\u015bniejszym prognozom, m\u00f3j stan zacz\u0105\u0142 si\u0119 poprawia\u0107, spad\u0142a gor\u0105czka, zacz\u0105\u0142em sypia\u0107. Przesypia\u0142em po kilka godzin, wcze\u015bniej trwa\u0142em w bezsennym letargu, to by\u0142 taki sen na jawie. Nadal musia\u0142em pozosta\u0107 w szpitalu, aby bakterie by\u0142y ca\u0142kowicie unicestwione, aby mie\u0107 pewno\u015b\u0107, \u017ce choroba nie powr\u00f3ci. Dzi\u0119ki Bogu uda\u0142o mi si\u0119 osi\u0105gn\u0105\u0107 stabilny stan zdrowia i zosta\u0142em wypisany na \u015awi\u0119ta Wielkanocne, prosto do mojego \u00a0domu.<br \/>\nPan B\u00f3g \u00a0do\u015bwiadczy\u0142 mnie t\u0105 lekcj\u0105 pokory, abym zrozumia\u0142, \u017ce wszystko od Niego zale\u017cy. On jest Panem \u017cycia i \u015bmierci, On wie, co jest dla mnie najlepsze i to On, a nie ja, decyduje o momencie powo\u0142ania do Wieczno\u015bci.<\/p>\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 Panu Bogu za ten wyj\u0105tkowy czas \u0141aski. Dzi\u0119kuj\u0119 wszystkim kt\u00f3rzy wspierali mnie i moj\u0105 Mam\u0119, dzi\u0119kuj\u0119 piel\u0119gniarkom i sta\u017cystkom , oddzia\u0142owej i lekarzom pracuj\u0105cym na oddziale wewn\u0119trznym w\u00a0 Kole. Kiedy opuszcza\u0142em oddzia\u0142, dwie bardzo zaprzyja\u017anione ze mn\u0105 sta\u017cystki (niestety, poniewa\u017c kontakt si\u0119 urwa\u0142\u00a0\u00a0 zapomnia\u0142em\u00a0 jak mia\u0142y na imi\u0119 \ud83d\ude41 , dziewczyny, prosz\u0119, \u00a0odezwijcie si\u0119, kontakt \u00a0mo\u017cecie znale\u017a\u0107 na stronie <strong><a href=\"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/\">www.mariuszharasny.pl<\/a><\/strong>) p\u0142aka\u0142y razem ze mn\u0105! P\u0142akali\u015bmy z rado\u015bci, \u017ce zwyci\u0119\u017cy\u0142em chorob\u0119, p\u0142akali\u015bmy \u017ce odzyska\u0142em wol\u0119 walki na\u00a0 ka\u017cdy dzie\u0144. P\u0142aka\u0142em r\u00f3wnie\u017c dlatego, \u017ce nadszed\u0142 dzie\u0144 rozstania z\u00a0 zaprzyja\u017anionymi osobami, \u00a0bratnimi duszami, kt\u00f3re nieustannie wspiera\u0142y mnie \u00a0w najtrudniejszych chwilach \u017cycia.<\/p>\n<p><strong>Tak, to by\u0142 najtrudniejszy okres mojego \u017cycia, najtrudniejsza lekcja pokory. Pokora to najwi\u0119ksza z cn\u00f3t, wi\u0119c wymaga niezwyk\u0142ego po\u015bwiecenia. Od tego czasu nieustannie dzi\u0119kuj\u0119 Panu Bogu za ka\u017cdy dzie\u0144, kt\u00f3ry dostaj\u0119 od Niego w prezencie . \ud83d\ude42<br \/>\n<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<a href=\"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/?p=1910\" style=\"background-image: url(http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks.jpg);\" class=\"thumb_crop\">http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/wordpress\/wp-content\/uploads\/2015\/04\/indeks.jpg<\/a><p>Najtrudniejszy okres \u00a0\u017cycia &#8211; \u201esepsa\u201d &nbsp; Podczas pobytu w DPS kilkakrotnie przechodzi\u0142em zapalenie p\u0142uc i nawracaj\u0105ce si\u0119 infekcje dr\u00f3g moczowych. Wygl\u0105da\u0142o to tak: infekcja-antybiotyk, infekcja-antybiotyk \u2026 itd. M\u00f3j organizm faszerowany antybiotykami stawa\u0142 si\u0119 coraz s\u0142abszy i coraz mniej odporny, a\u017c\u00a0 &hellip;<\/p>\n<div class=\"read_more\"><a href=\"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/?p=1910\">read more<\/a><\/div>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"ngg_post_thumbnail":0},"categories":[3],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1910"}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1910"}],"version-history":[{"count":8,"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1910\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1921,"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1910\/revisions\/1921"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1910"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1910"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.mariuszharasny.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1910"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}